- Odległość
- ok. 42 km
- Dojazd
- ok. 41 minut
- Powiat
- ostrowski
- Województwo
- mazowieckie
Brok to małe miasteczko nad Bugiem, otoczone lasami Puszczy Białej. W okolicy stoi wiele domów na działkach leśnych: dawnych letnisk, siedlisk i nowych domów ludzi, którzy wybrali życie wśród sosen. Sieci gazowej tu nie ma, a ogrzewanie drewnem czy węglem wymaga pracy. Gruntowa pompa ciepła to dla takich domów rozwiązanie wygodne i ciche.
Na działce w lesie odwierty pod sondy mają kilka specyficznych wyzwań. Opisujemy je w tym tekście. Pełna oferta czeka na stronie odwierty pod pompy ciepła.
Dlaczego pionowe, a nie poziomy kolektor
Kolektor poziomy wymaga dużej, wolnej od drzew powierzchni, na której rury układa się płytko pod ziemią. W lesie oznaczałoby to wycinkę, rozkopanie terenu i zniszczenie korzeni na dużym obszarze. Do tego nad kolektorem nie powinny rosnąć drzewa, bo korzenie mogą uszkodzić rury.
Odwierty pionowe zajmują kilka punktów, a reszta działki zostaje nietknięta. Sondy pracują głęboko, gdzie korzenie nie sięgają, a temperatura jest stabilna przez cały rok.
Dojazd między drzewami
Wiertnica, samochód z rurami i sprzęt potrzebują przejazdu o odpowiedniej szerokości i wysokości. W lesie przeszkodą bywają pnie, niskie gałęzie i luźny piasek na drodze. Przed przyjazdem prosimy o zdjęcia drogi i działki, a w razie potrzeby rozkładamy płyty na najbardziej miękkim odcinku.
Miejsca odwiertów wybieramy tak, żeby wiertnica mogła stanąć stabilnie i nie uszkodzić drzew masztem. Czasem trzeba lekko przyciąć gałęzie, ale staramy się tego unikać.

Wiercenie na działce wśród sosen. Miejsca otworów wybieramy tak, żeby oszczędzić drzewa.
Piasek Puszczy Białej
Pod lasami wokół Broku zalegają piaski, często suche w górnej części. Suchy piasek przewodzi ciepło słabiej niż wilgotna glina czy grunt nasycony wodą. Projekt dolnego źródła musi to uwzględnić, co może oznaczać dłuższe odwierty niż w gliniastym gruncie.
Bliżej Bugu woda gruntowa leży płycej, więc większa część odwiertu przechodzi przez warstwy nasycone wodą. To poprawia warunki dla sond.
Letnisko zamieniane w dom
Wiele domów pod Brokiem to dawne letniska, które właściciele przerabiają na domy całoroczne. Przed pompą ciepła trzeba je ocieplić: dach, ściany, podłogę, okna. Nieocieplony drewniany domek traci tyle ciepła, że pompa musiałaby być bardzo duża, a odwierty bardzo długie.
Kolejność jest prosta: ocieplenie, projekt dolnego źródła, odwierty, pompa. Przy okazji warto pomyśleć o wodzie, bo letnisko często ma tylko płytką abisynkę.
Studnia dla domu w lesie
Dom całoroczny w lesie potrzebuje studni głębinowej, a nie płytkiej abisynki. Wiercenie studni i odwiertów podczas jednego przyjazdu to mniej rozjeżdżania lasu i niższy koszt. O studniach w okolicy piszemy na stronie wiercenie studni Brok.
Cisza w lesie
Dom w lesie wybiera się dla spokoju. Pompa powietrzna z jednostką zewnętrzną pracuje z wentylatorem, którego szum w cichym lesie słychać szczególnie nocą. Pompa gruntowa stoi w całości w domu, a na zewnątrz nie ma nic, co by pracowało. Dla wielu właścicieli domów pod Brokiem to równie ważny argument jak koszty ogrzewania, zwłaszcza gdy sąsiedzi też przyjechali tu po ciszę.
Zapytaj o wycenę
Przyślij zdjęcia drogi i działki oraz informacje o domu. Zdjęcia z naszych budów są w galerii realizacji, a wycenę zamówisz przez formularz.

Jak wykonujemy odwierty w Broku
Pracujemy według projektu dolnego źródła, który określa liczbę, długość i rozmieszczenie otworów na podstawie zapotrzebowania budynku na ciepło. Wiercimy otwory w miejscach z projektu, montujemy sondy, wypełniamy otwory masą poprawiającą przewodzenie ciepła, sprawdzamy szczelność każdej sondy i prowadzimy rury w wykopie do rozdzielacza i budynku. Wymagania formalne zależą przede wszystkim od głębokości odwiertów i ustala się je z projektantem. Pełny zakres prac opisujemy na stronie odwierty pod pompy ciepła, a działanie sond w ciągu roku w artykule pompa ciepła z odwiertami pionowymi.
